RADA MIESZKANIOWA

Rozwiązanie polskiego problemu mieszkaniowego zdaje się być zadaniem zapełnienia worka bez dna. Panuje przekonanie, że deficytu mieszkaniowego nie da się zaspokoić sięgając do tego, co już zostało zbudowane. Równocześnie, utyskiwaniu na problemy generowane rozlewaniem się miast nierzadko towarzyszy narzekanie, że nadużywamy pojęcia „rewitalizacja” wobec zmian, które z zamieszkiwania w starych, historycznych zasobach miast czynią  „atrakcję”, „innowację” lub „trend modowy” dostępny nielicznym – najzamożniejszym.
Program „Mieszkanie plus” utrwala przekonanie, że jedyny kierunek dla skutecznej publicznej interwencji na rynku usług mieszkaniowych, której celem ma być udostępnienie niedrogich mieszkań, to – budować, budować, i jeszcze raz – budować!
Natomiast obserwacja rynku mieszkaniowego, produkcji budowlanej oraz zmian ludnościowych w miastach skłania do wniosku, że znaczną liczbę mieszkań (większość?) kupują osoby, które już mają mieszkania. W ten sposób inwestują wolne środki –  zwiększając popyt stymulują wzrost cen, a pośrednio także ruch budowlany i rozlewanie się miast.  Również dlatego rośnie liczba pustych, tj. nieużytkowanych mieszkań, zarówno w nowych jak i starych budynkach (aby to potwierdzić wystarczy spacer po mieście lub analiza danych GUS).
Wczoraj powołany został specjalny organ doradczy prezesa Rady Ministrów, który ma koordynować działania służące realizacji polityki mieszkaniowej państwa – Rada Mieszkalnictwa.
Rada dla Rady: zwiększyć podaż dostępnych mieszkań można również nie budując nowych. Jak to zrobić? Skłaniając właścicieli tego, co już stoi, do wystawienia lokali na sprzedaż albo do wynajęcia lokatorom.
Problem braku mieszkań nie zostanie rozwiązany poprzez budowę kolejnych, nowych lokali mieszkalnych jeśli równocześnie nie zostanie wprowadzony odczuwalny podatek od nieruchomości mieszkalnych, uwzględniający, że wolne od takiego podatku są:
-mieszkanie zamieszkałe przez właściciela/właścicielkę (ew. przez ich pełnoletnich zstępnych, np. dorosłe dzieci),
-mieszkanie zamieszkałe przez najemcę (lokatora), na podstawie jawnego i długoterminowego kontraktu, a cena tj. maksymalny roczny czynsz za m² jest regulowany przez instytucję publiczną (np. radę miasta).
Progresywny, dotkliwy podatek od niezamieszkiwanych lokali mieszkalnych spowoduje, że przeciętne i standardowo wyposażone mieszkania utracą powab wehikułu kapitałowego – nastąpi wystawienie na sprzedaż (ew. wynajęcie lokatorom) większości wolnych lokali – wzrośnie podaż mieszkań  i spadną ceny (zakupu lub wynajmu), co będzie stymulować rodziny do powrotu, z drogiego domu na przedmieściach –  do miasta.