SZKICOWANIE MIASTA

Gdy zrobi się już całkiem ciepło, będzie można można pomyśleć o nowym sposobie na relaks oraz poznawanie i studiowanie miasta – z kartką papieru, podkładką i ołówkiem lub flamastrem… Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, szkicować może każdy, a tzw. „zdolności rysunkowe” nie są do tego konieczne.

Gwen Orling w czasie szkicowania (źródło: www.urbansketchers.org)

Scenki uliczne czy detale budynków można łatwo uwiecznić korzystając z aparatu fotograficznego. Ale można również spróbować je narysować, szkicując to, co widzimy w notesie czy szkicowniku. Rysowanie wymaga dłuższej obserwacji i zastanowienia, dlatego sprzyja lepszemu poznaniu – można odkryć zależności czy detale budynków, których dotąd nie zauważaliśmy.

Szkicowanie miasta (albo miejskie szkicowanie, z ang.: urban sketching) może być miłą odmianą, urozmaiceniem popołudnia w kawiarnianym ogródku czy rutyny niedzielnego spaceru – zmusi do skupienia na tym, co „tu i teraz”, zrelaksuje i wyciszy. Oczywiście tylko wtedy, gdy nie będziemy tego traktowali zbyt serio, bo początki rysowania zapewne proste nie będą, a żadna z założonych linii prostych, prostą nie będzie…

European urban landscape. European town with old and modern houses. Urban view. Watercolor illustration. Sketch Stock Illustration - 81213596
Szkic miasta, wykonany piórkiem i akwarelą (aut.: Natalia Busaieva).

Ale w rysowaniu miasta nie chodzi o ambicję ani o efektowny rezultat, ważne żeby sobie sprawić frajdę z nowych doznań, obserwacji czy umiejętności. Jeśli o nie chodzi, to porad można szukać np. u Agaty [http://sierysuje.pl/tag/tutorial/] albo Niny [http://ninajohansson.se/], a rysunki fasad nowojorskich restauracji wykonywane z pasją przez Johna Donouhue będą zapewne doskonałą inspiracją [https://www.6sqft.com/the-urban-lens-artist-and-food-writer-john-donohue-is-drawing-every-restaurant-in-nyc/ ].