MIEJSKI TARG

Miejskie targi, kiermasze, „eco” jarmarki, bazary, suki, giełdy – szczególnie latem lubimy pomyszkować na wolnym powietrzu – poszukać czegoś oryginalnego „na ząb” albo „okazji”, a przy tym – zazwyczaj- nie zwracamy uwagi na to, jak wygląda ten miejski market „pod chmurką” – jakie są te stoiska, kioski, bufety, stragany, kramy.
Czy faktycznie są nasze – miejskie?

Czy nie tak bardzo – bo raczej wiejskie w formie i w materiałach – wpasowane „na siłę” w miejską rzeczywistość i otoczenie, a przez to dziwne – zaskakujące, zabawne a nawet groteskowe (surowe deski, słoma, wiklina i sztuczna trawa, plastikowe dachówki, gipsowe bociany …).

Czy można inaczej? Czy warto inaczej? Przykład praskiego marketu ( zaprojektowanego przez ARTIKUL minimalistycznie pomyślanego systemu stoisk pokazuje, że to bardzo proste: wygodne, użyteczne, tanie i ekologiczne (oszczędne, skromne), i od razu widać, że jesteśmy w mieście.

Praski market (źródło: Artikul i Prague Market)