MIEJSKI TARG

Miejskie targi, kiermasze, „eco” jarmarki, bazary, suki, giełdy – szczególnie latem lubimy pomyszkować na wolnym powietrzu – poszukać czegoś oryginalnego „na ząb” albo „okazji”, a przy tym – zazwyczaj- nie zwracamy uwagi na to, jak wygląda ten miejski market „pod chmurką” – jakie są te stoiska, kioski, bufety, stragany, kramy.
Czy faktycznie są nasze – miejskie?

Czy nie tak bardzo – bo raczej wiejskie w formie i w materiałach – wpasowane „na siłę” w miejską rzeczywistość i otoczenie, a przez to dziwne – zaskakujące, zabawne a nawet groteskowe (surowe deski, słoma, wiklina i sztuczna trawa, plastikowe dachówki, gipsowe bociany …).

Czy można inaczej? Czy warto inaczej? Przykład praskiego marketu ( zaprojektowanego przez ARTIKUL minimalistycznie pomyślanego systemu stoisk pokazuje, że to bardzo proste: wygodne, użyteczne, tanie i ekologiczne (oszczędne, skromne), i od razu widać, że jesteśmy w mieście.

Praski market (źródło: Artikul i Prague Market)

MIASTO NIE MA GRANIC

Lato sprzyja wędrowaniu, obserwacjom i doznaniom, które można wyzwolić albo wzmocnić, uprzednio inspirując się dobrą książką. Wędrówki po mieście, solo albo z dziećmi, wzbogaci mała „książeczka z obrazkami”: Dźwięki kolorów aut. Jimmy Liao. Gorąco (lato!) polecam.

Więcej o tej fascynującej książce: tutaj (w sekcji „Lektury”). Książkę wydało łódzkie wydawnictwo officyna.

„Dźwięki kolorów” uwodzą wspaniałymi ilustracjami, a lakoniczne komentarze czy raczej wyznania, – jak głos z „offu” – mają urok i wagę poematu…

BOHEMIAN KNOW HOW

Organizacja procesu społecznej kooperacji, konsultacji czy choćby publicznej prezentacji planów, koncepcji i programów wywołuje stres – jak i gdzie „wyjść do ludzi”? Elegancko, mobilnie, komunikatywnie i jeszcze „eco”?
Pragmatyczni Czesi użyli kontenera. Moim zdaniem, to świetny i dobrze opracowany pomysł pracowni projektowej ARTIKUL,

Kontener IPR, otwarty dla gości (źródło: www.artikul.eu)

zBLOKowanie

Książka Łukasza Misiury, zatytułowana „Zblokowane umysły”, nie oferuje nadzwyczajnych doznań estetycznych ani szansy obcowania z postaciami o szczególnej psychologicznej głębi. To nie „Wojna polsko-ruska”. Raczej pastisz życia osiedlowego, zręcznie oparty na grach słownych, symbolach subkultury blokersów, kalamburach.
Niezbyt udane ale dość ciekawe. Warte choćby przekartkowania, wobec ciągłego deficytu miejskich literackich fabuł i mięsistych opowieści o ludziach we współczesnym polskim mieście.

Okładka książki zaprojektowana przez Grzegorza Araszewskiego


Więcej o tej książce: tutaj.

POST_PANDEMIUM – ZMIANY NADCHODZĄ?

Czy i w jaki sposób reorganizacja życia w miastach wywołana zagrożeniem epidemiologicznym wpłynie na to, co dotąd nazywaliśmy normą, standardem, typowym – dla miejskiego życia – stylem działania czy zachowania?
Na przykład dystans społeczny, wyznaczony zaleceniem zachowania 2 metrów, jako minimum? Wydaje się, że to akurat nie ulegnie utrwaleniu. Natomiast opinia, że rodzinne miejskie ogrody działkowe, to przeżytek zajmujący już tylko emerytów i hobbystów uległa (chwilowej?) zmianie. Zainteresowanie pozyskaniem ogródka i wyraźny wzrost cen „odstępnego” za działkę został już odnotowany przez media.
Podobnie, media zauważyły, że zmodyfikowaniu uległa opinia o tym, jakie mieszkanie jest teraz pożądane. To lokal o specyficznych cechach – balkon lub taras, większy metraż i lokalizacja na niższych pietrach, najlepiej w budynku o niewielu kondygnacjach (co uwalnia od konieczności korzystania z ciasnej windy, gdzie można być narażonym na konieczność ryzyka bliskiego kontaktu z zainfekowanym sąsiadem). Takie mieszkania cieszą się obecnie większym zainteresowaniem. Dodatkową zaletą – wobec doświadczeń czasu pandemii – wydaje się być położenie budynków mieszkalnych w luźnych zespołach pośród zieleni, w osiedlach dysponujących lokalną siecią handlu i podstawowych usług.
Transport publiczny, dotąd mocno promowany, okazał się – dla wielu osób które już zrezygnowały z korzystania z samochodu, motoru czy choćby roweru – irytująco zawodny, bo wpierw niedostępny a później mocno ograniczony. Tabor o bardzo dużej pojemności, choć dotychczas optymalny bo ekonomiczny w eksploatacji, wydaje się być obecnie niezbyt dopasowany do wymagań sanitarnych i kłopotliwy w obsłudze (np. liczenie pasażerów, odkażanie). Zalecana dezynfekcja przystanków, a także sugestie przeprowadzania systematycznego odkażania ławek, urządzeń na placach zabaw czy siłowniach na wolnym powietrzu, okazały się trudne do realizacji, przez co większość tych obiektów jest wyłączona z użytkowania. Nie pomyślano, że dla wygody i bezpieczeństwa użytkowników, nie wystarcza je utrzymywać w sprawności technicznej i regularnie opróżniać kosze na śmieci, ale konieczne będzie regularne mycie lub dezynfekowanie, a posadzki wokół warto odpylać lub spłukiwać.
Powierzchnie płaskie w miastach – chodniki, deptaki, place małe i wielkie – to temat frapujący sam w sobie, nie tylko na czas post-pandemicznej refleksji, ale dotąd skupiał uwagę przede wszystkim przez (nie)wygody dla obcasów czy wózków. Teraz chyba przyjdzie czas myśleć o tym, jak je projektować i budować higienicznie, ułatwiając szorowanie, mycie czy odkażanie. Kosze na śmieci, z których wylatują w powietrze lekkie odpady – jednorazowe rękawiczki wokoło koszy można zobaczyć na niezliczonych zdjęciach internautów – mogą być inne, bezpieczniejsze.

Tychy w 4
Tychy (fot.: Jolanta Pieronczyk, portal NaszeMiasto )

Czas pokaże, co zmieni to pierwsze doświadczenie praktyki miejskiego życia w pandemii, i w jaki sposób?

PERCEPCJA WZROKOWA MIASTA

Jeśli przyjąć, że miasto jest dziełem, rezultatem twórczej działalności człowieka, to wzrokowy odbiór miast można kształcić i rozwijać według prawidłowości odkrytych i opisanych przez Rudolfa Arbheima, przedstawionych w książce pt. Sztuka i percepcja wzrokowa (więcej o tej publikacji: tutaj

WIDOK NA MIASTO

Ruda Śląska, Góra Antonia – 24.05.2020 (fot.dmh)

Rekultywacja i zagospodarowanie pocynkowej hałdy w Rudzie Śląskiej – Wirku dodała do przestrzeni publicznych miasta duży plac zabaw, ściankę wspinaczkową, oświetloną górkę saneczkową, tor do jazdy na BMX, liczne ławki, miejsca do zawieszania hamaków oraz specjalne sześcienne, betonowe enklawy z zamontowanymi leżakami… do odpoczynku i kontemplacji widoków na miasto, rozmowy o mieście i nie tylko. Udana i niewyrafinowana nowa przestrzeń do sensownego spędzania czasu na wolnym powietrzu.