CZŁOWIEK TŁUMU

Bardzo ważny tekst miejski – krótkie opowiadanie Edgara Allana Poe, które można przeczytać w kwadrans →CZŁOWIEK Z TŁUMU
[piękny przekład Bolesława Leśmana (dziś już leciutko archaiczny) zakłada,  że czytelnik (jeszcze) włada greką. Zacytowano Homera, Illiada: jak mgła z oczu jego]

Poe pierwszy opisał człowieka, który poza miejskim tłumem gubi sens swego istnienia, rację bytu i równowagę – przez co wciąż poszukuje ciżby ludzkiej, i trafia do ówczesnego centrum handlowego – na zatłoczony bazar. Wędruje od sklepu do sklepu, a gdy przybytek ten zostaje zamknięty idzie dalej, wciąż nieuspokojony i nienasycony. Znacie? Znamy. A opowiadanie powstało ok. 1840r.
Jak pisze Michał Dzionek, za Walterem Benjaminem – to właśnie Człowiek tłumu obok poezji i esejów Baudelaire’a wywarł największy wpływ na kształt koncepcji bohatera miejskiego spektaklu – flanera (Flâneura).

Opowiadanie jest piękne, pełne smakowitych detali. Warto.