W OPARACH POST-URBANIZACJI

Od 1 stycznia 2018 r. będzie w Polsce już 931 miast, ponieważ przybędzie 8 „nowych”: Józefów nad Wisłą (woj. lubelskie), Otyń (woj. lubuskie), Chełmiec (woj. małopolskie), Sanniki (woj. mazowieckie), Tułowice (woj. opolskie) oraz 3 miejscowości położone w województwie świętokrzyskim: Wiślica, Łagów i Radoszyce.

Zmiany statusu tych miejscowości wprowadza Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 lipca 2017 r. w sprawie ustalenia granic niektórych gmin i miast, nadania niektórym miejscowościom statusu miasta, zmiany nazwy gminy oraz siedzib władz niektórych gmin (Dz. U. z 2017 r. poz. 1427).

Zastanawia, coraz mocniej, czy są tego jakieś granice…?

POWABY (POST) URBANIZACJI

?

MIEJSKIE DOBRA WSPÓLNE

Co to jest: konieczne do życia, choć nie jest ani prywatne ani publiczne?
To dobro wspólne. Na przykład – oblicze miasta.
Dlatego Raport NIK o planowaniu przestrzennym to lektura obowiązkowa: wyniki kontroli (plik pdf), oparte zostały o wnioski z wielu szczegółowych kontroli w gminach – co, gdzie kontrolowano
i z jakim skutkiem? To można znaleźć w oddzielnym materiale: nik-gospodarowanie-przestrzenia-gmin-zbiorcze-zestawienie-kontroli.

POWABY (POST) URBANIZACJI

Z nowym rokiem rośnie liczba miast w Polsce, o kolejne 4 (do 923).
Prawa miejskie uzyskały: Mielno w województwie zachodniopomorskim (liczba mieszkańców 3174),
Morawica  w województwie świętokrzyskim (liczba ludności 1723), Opatówek w województwie wielkopolskim (liczba ludności 3856), Rejowiec w województwie lubelskim (liczba mieszkańców 2114). Próg minimum dla miejscowości aspirującej do statusu miasta – 2000 „dusz”, już dawno przestał obowiązywać. Na szczęście, urbanizacja dekretowa nawiązuje jakoś do faktów, na przykład z przeszłości – poprzez restytucję miejskich praw utraconych. Dwa nowe miasta miały już przedtem taki status, są to: Opatówek (stracił prawa miejskie w 1869r.) i Rejowiec (któremu prawa miejskie odebrano po powstaniu styczniowym).

Suma ludności 4 nowych miast jest dużo mniejsza niż populacja największej pod względem polskiej wsi – Kozy (w województwie śląskim, nieopodal Bielska-Białej), liczącej nieco ponad 12 tyś. mieszkańców. Najmniejsze polskie miasta mają mniej niż 1000 osób „na stanie”, są to: Wyśmierzyce w województwie mazowieckim (915 mieszkańców) oraz Działoszyce w województwie świętokrzyskim (959). Miast zamieszkiwanych przez mniej niż 2500 osób jest obecnie w Polsce co najmniej 119 (12,8% z 923).

Dla porównania, w Niemczech najmniejsze miasto to Arnis (275 dusz w landzie Schleswig-Holstein), a miast zamieszkiwanych przez mniej niż 2500 osób jest 114 (5,5% z 2059).  W ciągu ostatnich 14 lat (tj. począwszy od 2003) w Polsce przybyło 40 miast „statusowych” (4,3%), a w Niemczech 38 (1,8%).

Miasto jest domem dla większości ziemian, a miejskość staje się obowiązującym stylem życia, dlatego można zrozumieć magnetyzm statusu „miasto”, a także ambicję i motywację by zrealizować potrzebę przynależności do większości. Jednakże czar tytułu „miasto” podobny zdaje się być powabom homerowych syren, jak imaginacja zwodnicza, co wpierw mami, by później sprawić kłopot nieuchronnością konfrontacji etykiety z zawartością.

NOWY ROK REWITALIZACJI MIAST

2016
Nowy Rok będzie lepszy, od poprzedniego. Do czego, w Starym,  niech ten Nowy lepiej nie sięga?
Rewitalizacja miasta,  ta inspirowana,  programowana i realizowana przez miejski samorząd miała w Polsce pod górkę, i wciąż się przebija, pod wiatr, pomimo wejścia w życie ustawy o rewitalizacji, z 9 października ub. roku. Programowanie rewitalizacji nie jest ani szybkie ani bezkonfliktowe, ale – jak pokazuje ostatnia praktyka miasta, które kiedyś należało do awangardy w koncepcjach oraz w praktyce  działań renowacyjnych i rewitalizacyjnych w Polsce –  może zostać przeprowadzone ad hoc, ekspresowo i „bezboleśnie”: wystarczy zmienić datę, i już… →http://bip.um.szczecin.pl/UMSzczecinBIP/files/38C902C86B354B6DBEEF2B493CF0AE96/projekt_334.pdf
[uchwałę Rada Miasta przyjęła „rzutem na taśmę” 29.12.2015, rzecz jasna – na sesji nadzwyczajnej]. Desperacja? A może to własnie jest Modelowa Rewitalizacja Miast (miasto znalazło się na wysokim –  4 miejscu, wśród 57 zakwalifikowanych w tym konkursie).
Jak by nie było, przykład  to nader osobliwy. Może nawet wart jest on nie tylko odnotowania ale i rekomendacji? Jeśli tylko przyjąć, że w programowaniu rewitalizacji chodzi już tylko o unijne dotacje, kalendarz  i  święty spokój (decydentów). Jeśli jednak komuś wciąż chodzi o coś więcej, na przykład o ludzi, miasto i animację społeczności na rzecz jego dobrej zmiany, to  nich się raczej taką „dobrą praktyką” Szczecina w Nowym Roku nie inspiruje i pruje – pod górkę, i pod wiatr.
Dużo dobrego,  nie tylko dla rewitalizacji, w tym kolejnym Nowym Roku!