ZAMKNIĘTE MIASTA

Ciągłość wydaje się być atrybutem miasta. Choć wiemy, że to fałsz, trudno uznać banalny koniec miasta. Przestaje być potrzebne, więc zostaje zamknięte. Aby uwierzyć, że tak (nie) można, trzeba zobaczyć…

Closed cities to tytuł pracy fotografika Gregora Sailera, której efektem jest seria zdjęć obrazujących miasta niepotrzebne, ale wciąż ciałem obecne na 4 kontynentach. Całość została opublikowana w albumie pod tym samym tytułem. Wybrane fotografie można obejrzeć na stronie internetowej autora (https://www.gregorsailer.com/Closed-Cities). Smutne i piękne.

Okładka albumu ( źródło: www. gregorsailer.com)

MIASTO NA WŁASNOŚĆ

Rada Ministrów w końcu czerwca przyjęła projekt ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności gruntów z dniem 1 stycznia 2019 r. , powracając tym samym do kwestii, która miała zostać rozwiązana poprzez poprzedni projekt ustawy(2016), który zakładał wejście w życie „uwłaszczenia” z dniem 1 stycznia 2017 r.
Projekt, jak poprzedni, zakłada rozwiązania korzystne finansowo dla dotychczasowych użytkowników wieczystych, w tym możliwość wniesienie opłaty w całości – nie jako z góry, bez konieczności waloryzacji. Zdecydowana większość dotychczas ustanowionych użytkowań dotyczy gruntów gmin, dlatego uzasadnione jest pytanie o to, jak zamierza się uzupełnić braki we wpływach do budżetów gmin?

Projekt zakłada automatyczne przekształcenie wszystkich ustanowionych praw użytkowania wieczystego w prawo własności, bez możliwości zachowania dotychczasowego stanu prawnego – czyli wprowadza faktyczną likwidację użytkowania wieczystego. Użytkownik wieczysty, nie będąc właścicielem, nie płaci podatku od nieruchomości gruntowej użytkowanej wieczyście. Stając się właścicielem, automatycznie staje się płatnikiem podatku od nieruchomości. Jak wynika z opisu projektu nowych podatników tej daniny będzie ok. 2,5 mln.
Podatek od wszystkich nieruchomości, za wyjątkiem budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, jest w Polsce pobierany według stawek określonych w odniesieniu do powierzchni użytkowej a nie w odniesieniu do wartości tych nieruchomości, oraz ograniczone z góry przez Rząd w drodze corocznie wydawanym obwieszczeniem Ministra Finansów. Natomiast stawki opłaty za użytkowanie wieczyste są powiązane z aktualną wartością nieruchomości, bez innych administracyjnych i zmiennych ograniczeń niż te, które wynikają wprost z ustawy (np. grunty pod: budynkami mieszkalnymi maks. 1% aktualnej wartości [dalej: aw], turystycznymi maks. 2%aw, sakralnymi maks. 0.3%aw).

Powstanie luki w dochodach gmin miejskich, szczególnie tych największych (lub najbardziej atrakcyjnych ekonomicznie) jest oczywiste. Dlatego przyszłe powszechne „uwłaszczenie”, jeśli nie ma zmniejszyć wpływów budżetowych (a o tym opis tej ustawy w ubiegłym tygodniu przyjętej przez Sejm już nie wspomina), trzeba interpretować realistycznie – jako wstęp do wprowadzenia systemu opodatkowania wszystkich nieruchomości gruntowych od ich wartości (w tym gruntów pod budynkami mieszkalnymi).

Czyli korzyść z takiej zmiany żadna, bowiem w dłuższej perspektywie (wieczystej) to tylko zamiany tytułu opłat, już wnoszonych – z racji użytkowania wieczystego, na daninę z tytułu posiadania (własności). Czy tak wymierzany podatek od nieruchomości gruntowych ad valorem w Polskich miastach wpłynie znacząco na przestrzenne różnicowanie miejskich społeczności, np. pod względem dochodów gospodarstw domowych? Uwłaszczenie, a wkrótce kolejne migracje, coraz dalej poza „drogie choć wypasione usługowo” miasto? Samochód, oczywiście tylko elektryczny, będzie w takim mieście jak znalazł, przynajmniej dopóki jego ładowanie nie kosztuje zbyt wiele… a co potem?

SPOŁECZNOŚCIOWE FINANSOWANIE ZMIAN W MIEŚCIE

Crowdfinansing, fundraising albo prywatne fundusze wieczyste (tzw. „żelazne”)
mogą być mądrym, oszczędnym i demokratycznym sposobem na sfinansowanie zmian, których potrzebuje miasto, nasza dzielnica, ulica lub grupa mieszczan…

No nie, to przecież staroświecka filantropia!

Owszem, tak. Bo filantropia jest na czasie – trendySlowSmart
Ma sens, wywołuje namacalne zmiany na lepsze, tu i teraz.
Można również wkalkulować inne bonusy, nie do przecenienia – satysfakcję, promocję wartości które są dla nas ważne,  podziw rodziny i zazdrość sąsiadów, a także inne osobiste  korzyści (radość, duma?), płynące z konkretnego zaangażowania w budowanie wspólnego dobra.
Również wtedy, gdy nas już na tym świecie nie będzie…

Jak to zrobić uważnie i mądrze? Inspiracji i wiedzy można szukać, np. w tych dwóch publikacjach:
Fundraising_Teoria i praktyka_Polskie Stowarzyszenie Fundraisingu_2014
DOBRZE INWESTUJ W DOBRO_filantropia