CHRYSTUS MIASTA

Tańczyli na moście,
Tańczyli noc całą.

Zbiry, katy, wyrzutki,
Wisielce, prostytutki,
Syfilitycy, nożownicy,
Łotry, złodzieje, chlacze wódki.

Tańczyli na moście,
Tańczyli do rana.

Żebracy, ladacznice,
Wariaci, chytre szpicle,
Tańczyły tan ulice,
Latarnie, szubienice,
Hycle.

Tańczyli na moście
Dostojni goście:
Psubraty:

Starcy rozpustni, stręczyciele,
Wstydliwi samogwałciciele,
Wzięli się za ręce,
Przytupywali,
Grały harmonie, harmoniki,
Do świtu grali,
Tańczyli swój taniec dziki:
Dalej, Dalej!
Żarli. Pili. Tańczyli.

A był jeden obcy,
Był jeden nieznany,
Patrzyli nań spode łba,
Ramionami wzruszali,
Spluwali.

Wzięli go na stronę:
Mówili, mówili, pytali.
Milczał.

Podszedł Rudy, czerwony:
– Coś za jeden?
Milczał.

Podszedł drugi, bez nosa,
Krościasty:
– Coś za jeden?
Milczał.

Podszedł pijus, wycedził:
– Coś za jeden?
Milczał.

Podeszła Magdalena:
Poznała, powiedziała…
Płakał…

Ucichło. Coś szeptali.
Na ziemię padli. Płakali.

Julian Tuwim

DWIE MINUTY: FILMOWANIE MIASTA

Film narodził się w mieście i długo koncentrował się tylko na tym co wokół – na miejskim życiu i miejskich sprawach. W początku lat 30. XX wieku powstał nawet gatunek dokumentu filmowego – symfonia miejska.
Dwie minuty to za mało na symfonię ale akurat tyle, by uchwycić klimat lub specyfikę miejsca, co jest celem akcji Fundacji Młode Kino : FILMUJEMY MIASTA

Przytłaczająca większość filmów zgłaszanych do konkursu „Filmujemy miasta” pokazuje to, co i bez tego medium dobrze widać. Niektóre próbują zajrzeć głębiej:

ULICA ŚW. JANA W KATOWICACH

ULICA CMENTARNA W GDAŃSKU

ULICA POCZTOWA W KATOWICACH

Więcej filmów, których tematem jest miasto lub urbanizm →

FILMY

MIEJSCE W MIEŚCIE: MOST

„Wylądować pod mostem” jest (było?) równoznaczne z „utracić swoje miejsce/mieszkanie”…
Fernando Abellanas pomysłowo i celowo „wylądował”  pod mostem, a konstruując swoje wiszące miejsce w mieście, dokonał dowcipnej dekonstrukcji stereotypu.

WZDŁUŻ ULIC

Grzegorz Turnau
(źródło: album TUTAJ JESTEM, 1997)

 

Wzdłuż ulic, jak wzdłuż snów
co dzień tramwajem jadę.
Wzdłuż ulic, jak wzdłuż snów
migocą światła blade.

I zawsze tylko wzdłuż,
i nigdy już inaczej,
i nigdy, nigdy już
nie zmylę mych przeznaczeń.

Z daleka widzę dom,
gdzie było szczęście moje.
Z daleka widzę dom
przychylny moim snom.

Wzdłuż ulic, jak wzdłuż snów
co dzień tramwajem jadę.
Wzdłuż ulic, jak wzdłuż snów
migocą światła blade…

I śnią mi się pokoje
pootwierane znów,
i wiszą ręce twoje
wzdłuż ciemnych moich snów.

I zawsze tylko wzdłuż,
i nigdy już inaczej,
i nigdy, nigdy już
nie zmylę mych przeznaczeń.

Z daleka widzę dom,
gdzie było szczęście moje.
Z daleka widzę dom
przychylny moim snom.

 

NIE STÓJ NA ZIMNIE

Załamała ręce pod szalem.
„Tak pobladłaś, co z tobą, miła?”
– To dlatego, że cierpkim żalem
I goryczą go dziś napoiłam.

Wyszedł chwiejąc się… Jak zapomnieć?
Twarz ściągnięta bólem, złamany…
Bez poręczy zbiegłam nieprzytomnie
I pobiegłam za nim do bramy.

Zadyszana krzyknęłam: „To żarty!”
Żarty wszystko! Umrę – zostań przy mnie!”
On spokojnie, z uśmiechem pogardy
Odpowiedział: „Nie stój na zimnie”.

Anna Achmatowa (1911)