URBANISTYKA I JA

Zachęcam do znalezienia i przeczytania arcyciekawej książki Barbary Bańkowskiej pt. „Urbanistyka i ja”, ponieważ jest to publikacja niezwykła – osobisty, nasycony i wielopiętrowy tekst opowiadający o projektowaniu przestrzeni. Autorka odsłania kulisy zawodu urbanistki.

Więcej o tej książce piszę TUTAJ.

STIRLING

Stirling Prize, jedna z najbardziej prestiżowych nagród architektonicznych, przyznawana przez brytyjskie królewskie stowarzyszenie architektów, została w tym roku przyznana wyjątkowemu projektowi. Wyróżnienie otrzymało miejskie, komunalne osiedle mieszkaniowe w Norwich, przy ulicy Goldsmith.
Społeczne budownictwo nie było dotąd traktowane jako dzieło godne nagradzania, po raz pierwszy projekt tego rodzaju został nie tylko zauważony ale uznany za najlepszy pod względem jakości rozwiązań architektonicznych.

Stirling prize 2019 winner: Goldsmith Street social housing by Mikhail Riches with Cathy Hawley in Norwich
Ulica osiedla Goldsmith, projekt: Mikhail Riches i Cathy Hawley
Stirling prize 2019 winner: Goldsmith Street social housing by Mikhail Riches with Cathy Hawley in Norwich

KOŁO HISTORII

Szykowany projekt „nowej” ustawy reformującej planowanie zagospodarowania przestrzennego w miastach (2019) można uznać albo za wyraz bezsilności i goryczy doświadczania, że „wszystko już było” albo za manifest konserwatywnych wartości i powrotu do porządków sprzed „rewolucji”. Plan ogólny przeznaczenia to przecież dobrze jeszcze zapamiętany plan ogólny , a plan zabudowy – to niegdysiejszy plan szczegółowy. 

Cóż jeszcze? Decyzje lokalizacyjne to decyzje lokalizacyjne, określające warunki realizacji przedsięwzięcia budowlanego, gdy plan ogólny, pardon, plan ogólny przeznaczenia obowiązuje (bo to, jak i kiedyś plan ogólny – plan obowiązkowy), ale w mniejszej skali planu zabudowy nie ma. Były kiedyś też i egzaminy dla planistów-urbanistów, i w „nowej” wersji znów się pojawiają.


Collage aut. La-Loii  (arch. Luisa Rodriguez Porcel)

Przy okazji można też wyliczyć, że w polskim planowaniu przestrzennym obrót koła (historii) trwa zaledwie ćwierćwiecze (1994-2019), co zdecydowanie ułatwia ocenę „nowych” rozwiązań tym, którzy jeszcze pamiętają system planistyczny sprzed 1994. Wobec treści wielu artykułów i notatek (np. na portalu Urbnews) które zauważają i podnoszą kwestię projektu „nowych” przepisów planistycznych zaproponowanych przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju trzeba jednak uznać, że podobieństwa do ustawy z 1984 są dla większości zainteresowanych już raczej nieczytelne. Taka już (naturalna) kolej rzeczy. Ale że ideologicznej sprzeczności w konstrukcji zapowiadanych „nowych” przepisów z rozwiązaniami systemowymi, które już znamy z projektu ustawy o zmianie ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju oraz niektórych innych ustaw się nie zauważa i nie zaznacza, to już mnie dziwi.

Morał? Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny….(za Wisławą Szymborska).

ZIMA W MIEŚCIE

PLANOWANIE PRZESTRZENNE W MIASTACH – RAPORT

Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN udostępnił kolejny, już 13. doroczny raport na temat planowania przestrzennego – „Analiza stanu i uwarunkowań prac planistycznych w gminach w 2017 roku”.

Raport jest źródłem wiedzy na temat planowania przestrzennego w gminach (w tym tzw. „wuzetek”), prognoz skutków finansowych planów miejscowych oraz stanu cyfryzacji planowania przestrzennego. Opracowanie zostało przygotowane w międzyzakładowym zespole pod kierunkiem Przemysława Śleszyńskiego, na zamówienie MIR.

Z Raportem można się zapoznać na stronie internetowej Instytutu: https://www.igipz.pan.pl/aktualnosc/items/analiza-stanu-2017.html

TWOJE MIASTO – TWÓJ WYBÓR

Tytuł to hasło (para)polityczne, które w gruncie rzeczy nic do współczesnej debaty o polskiej mikro demokracji w miastach nie wnosi ale sygnalizuje kierunek czy raczej sposób podawania tematu. Dlatego trafnie określa zawartość przedwyborczej, nieperiodycznej publikacji tygodnika POLITYKA, w której znalazło się kilkanaście tekstów „o miastach”, w większości na poziomie opisu „koń jaki jest, każdy widzi”.

Mimo to, zdecydowanie warto poczytać (więcej w zakładce LEKTURY), choćby po to by się zapoznać z rankingiem 66 miast, uszeregowanych według eksperckiej oceny jakości życia. Znamy już wyniki wyborów i można na tej podstawie ocenić, jak się mają oceny zewnętrzne i różne rankingi do tego, co realne i mieszczan (nie)boli, przynajmniej na tyle mocno, by skłonić do zaryzykowania zmiany i rewolucyjnej decyzji przy urnie.

TWOJE MIASTO – TWÓJ WYBÓR

Twoje miasto, twój wybór 1/2018 - eprasa mobi, pdf, epub