WŚRÓD NOCNEJ CISZY – NEON, SYMBOL MIASTA?

Wynalazek Georges’a Claude , zaprezentowany publicznie 18 grudnia 1910 r. w Paryżu, raz na zawsze oddzielił światło od ciepła, a rozświetlając miasta po zmroku sprawił, że już nigdy nie miały nocą spać…
Wystarczyło 50 lat, aby wszechobecne w miastach a uwięzione w szklanej rurce zimne światło neonu  nabrało  znaczenia i siły symbolu, wyrażającego dramaty urbanizacji.
Plastycznym przykładem ilustrującym postawioną tezę może być powszechnie znana piosenka „The Sound of Silence” (Brzmienie ciszy) – hit z 1965, napisany i wykonywany przez amerykański duet Paul Simon & Art Garfunkel.

Witaj ciemności, stara przyjaciółko
Znów przyszedłem z tobą porozmawiać
Ponieważ jakaś wizja, zakradając się cicho
Zostawiła swe nasiona gdy spałem
I wizja, która została zasiana w mym umyśle
Wciąż pozostaje [żywa]
W dźwięku ciszy.

W niespokojnych snach szedłem sam
Wąskimi uliczkami wyłożonymi kamieniem
W blasku ulicznej lampy
Postawiłem kołnierz, aby schronić się przed zimnem i wilgocią
Kiedy moje oczy przeszył błysk neonowego światła
Które rozdarło noc
i dotknęło dźwięku ciszy

W tym nagim świetle ujrzałem
Dziesięć tysięcy ludzi, może więcej
Ludzi, którzy rozmawiali nie mówiąc
Ludzi, którzy słyszeli nie słuchając
Ludzi piszących pieśni, którymi nigdy nie podzielą się ze światem
I nikt nie ośmielił się
Zakłócić dźwięku ciszy.

„Głupcy”, rzekłem, „Nic nie rozumiecie
Cisza rozrasta się jak nowotwór
Usłyszcie moje słowa, abym mógł was nauczać
Chwyćcie moje ręce, abym mógł was dosięgnąć”
Lecz moje słowa, jak ciche krople deszczu, opadały
I rozbrzmiewały echem
W studniach ciszy.

A ludzie kłaniali i modlili się
Do neonowego bożka, którego sami stworzyli,
A znak rozbłysnął swym ostrzeżeniem
W słowach, z których się składał
Głosił, że słowa proroków są zapisane na ścianach metra
I klatkach kamienic
I szepcą w dźwiękach ciszy.

Jak w latach 30. ubiegłego wieku, neony pojawiają się tam, gdzie wzbiera motywacja, koniunktura, konkurencja i presja. Neon błyszczy i sygnalizuje życie „w (prawie) kosmicznej próżni” miasta.

Dodaj komentarz